Czesc wam wszystkim, przyjmijmy ze na imie mi Paweł i mam gdzies okolo 30lat.
Opowiem wam o czyms, co jest aktualnie w toku prowadzenia przez Prokurature i Policje.
Glownymi Bohaterami beda panowie o imionach Krzysiek i Mateusz oraz Chudy.
A wiec, moja historia w tym wszystkim zakonczyla sie tak, ze prokurator postawil mi zarzut z art.239 § 1.
Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej, w szczególności kto sprawcę ukrywa, zaciera ślady przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego albo odbywa za skazanego karę,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Zacznijmy od poczatku
Z Chlopakami poznalem sie w normalnych okolicznosciach, jednego odebralem na polecenie innego znajomego z Lotniska, tak tez sie poznalismy z Krzyskiem.
Opisujac Krzyska: jest tym co mowi baaaardzo szybko, glosno i stanowczo gestykuluje, niski, schludny, czysty i wygladajacy na „poziomie”
Kilka lat pozniej poznalem Mateusza u tego i przez tego samego znajomego, ktory poznal mnie z Krzyskiem, bylem wtedy z dziewczyna, a on cos grzebal przy czyms.
Opisujac Mateusza: pulchny, spokojny, niski, ubrany w markowe ciuchy, schludny i zadbany.
Spiknelismy sie wspolnie, Mateusz zaczal opowiadac mi jakies dziwne rzeczy, ktore mowil podobno na mnie znajomy przez ktorego sie poznalismy